remont dachu

 

Masz ci los! Jak to mówią, jak nie urok, to… inne problemy. Mieszkamy z żoną, dziećmi i teściami w starym, dużym, wielopokoleniowym domu. Bardzo ten nasz dom lubimy, niestety ostatnio wciąż wymaga jakichś napraw. Lato w zeszłym roku było wietrzne, po nim nastała mroźna wietrzna zima. Niestety, dach na naszym domu tego wszystkiego nie wytrzymał. Miałem świadomość tego, że trzeba go będzie w końcu kiedyś wyremontować, ale miałem nadzieję że odciągnie się to bardziej w czasie i zdążymy uskładać potrzebne pieniądze. Teraz nie ma już czasu na oszczędzanie, jedynym rozwiązaniem jest kredyt. Trzeba szybko przystąpić do remontu, zanim stan dachu się pogorszy. Warto też byłoby wykorzystać na prace dobrą pogodę. Jesteśmy już po pierwszych rozmowach z firmą dekarską. Obejrzeli konstrukcję i zrobili wstępną wycenę. Zasugerowali, żeby przy okazji wymiany poszycia, wymienić cały szkielet, tak aby remont wystarczył na kolejne kilkadziesiąt lat. Woda i wiatr zrobiły swoje, więźba jest spróchniała i nie ma co czekać aż deski zaczną pękać. W sumie po podliczeniu kosztów, razem z przykryciem dachu nową blachą wyszło nam blisko sto tysięcy złotych. Poszliśmy więc z żoną do banku załatwić kredyt. Na szczęście bank zgodził się aby teściowie zostali poręczycielami. Mam nadzieję, że prace remontowe przebiegną sprawnie i na kilka lat uwolnimy się od większych remontów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *