Kolega wpadł na pomysł, że założymy zespół muzyczny. On potrafił śpiewać, w końcu skończył szkołę muzyczną w klasie śpiewu i miał super wibrujący głos, podchodzący trochę do takiego, jaki maja tylko czarnoskórzy piosenkarze. Ja grałem na perkusji i potrzebowaliśmy jeszcze jakiegoś gitarzystę i klawiszowca. Sklep muzyczny, do którego uczęszczaliśmy dosyć często z racji naszych pasji udostępnił nam kawałek ściany, abyśmy mogli powiesić plakat, ze poszukujemy muzyków do zespołu. Najlepsze jest to, ze nawet nie wiedzieliśmy co chcemy grać, w jaki styl pójdziemy i trochę się z tym ogłoszeniem wygłupiliśmy, bo przychodzili na spotkanie fani z przeróżnych stylów muzycznych, które nie zawsze nam się podobały. Po pewnym czasie stwierdziliśmy, że nie był to jednak zły pomysł, ze nie podaliśmy, w którą stronę chcemy pozycjonować nasz zespół, ponieważ zaczęliśmy czerpać pomysł na siebie z tego co przynosili nam inni. Nie braliśmy wszystkiego od jednej osoby, tylko staraliśmy wyłuskiwać od części, wartej według nas posłuchania, same perełki. Nie mieliśmy dużo miejsca na prezentację, więc bardzo sprawdzały się mikrofony bezprzewodowe. Pozwalały artystom wyzwolić się i nie trzymać blisko sceny. Tak samo przydatne okazały się całe zestawy bezprzewodowe, dzięki którym mogliśmy cały asortyment rozstawić tak jak chcieliśmy, a nie jak kazały nam kable. Sklep muzyczny udostępnił nam wyciszone pomieszczenie na zapleczu, gdzie odbywały się przesłuchania. Wyłuskaliśmy perełki i od 20 lat gramy na koncertach, an które przychodzi po kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Autor: https://www.megascena.pl/

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *