<Powrót
La Nińa przyniesie nam w lecie suszę?
El Nińo osłabnie do maja, a wówczas
władzę nad pogodą na Ziemi przejmie jego przeciwieństwo, a więc La
Nińa. Co więc przyniesie Polsce i światu...
Woda
w równikowej strefie Oceanu Spokojnego ochładza się, a to oznacza, że anomalia
El Nińo zaczyna ustępować. Według najnowszych prognoz naukowców z
amerykańskiego Narodowego Urzędu do spraw Oceanów i Atmosfery (NOAA) już w maju
miejsce El Nińo zajmie jego przeciwieństwo, a więc La Nińa.
Przypomnijmy,
że El Nińo objawia się tym iż woda w równikowej strefie Pacyfiku jest cieplejsza niż normalnie powinna,
natomiast w przypadku La Nińa
sytuacja jest przeciwna. W maju dojdzie więc do powolnego przegrupowania się
anomalii, co oczywiście nie pozostanie obojętne dla zjawisk pogodowych w skali
całego świata.
Pojawienie
się La Nińa w
porze letniej to bardzo niekorzystna sytuacja także dla pogody w Polsce. Zanim
jednak skupimy się na tym co czeka nas latem warto sprawdzić jakie zawirowania
odnotowywane będą na świecie.
La Nińa zawsze
zwiększa liczbę i intensywność tropikalnych cyklonów i huraganów na Atlantyku. Oznacza to, że tegoroczny sezon na te zjawiska, który
trwa od czerwca do listopada, będzie bardzo aktywny i prawdopodobne jest, że
może dorównywać siłą temu z 2005 roku, kiedy wybrzeża Atlantyku dewastowały tak
rekordowe huragany jak Katrina, Rita i Wilma. Amerykańscy meteorolodzy już
zaczęli przygotowywać się na taką ewentualność, zwłaszcza, że wciąż aktualne są
konflikty jakie wybuchły półtora roku temu po huraganie Katrina.
W innych regionach świata
pogoda również będzie bardzo niespokojna. Na południu i południowym wschodzie Azji żniwo
mogą zbierać ulewne deszcze i chłody, gdyż podczas La Nińa pora deszczowa jest
bardzo aktywna. Wyspy Pacyfiku będą nękane przez suszę, północna i wschodnia
część Australii przeżywać może wyjątkowo ciepłą zimę, australijska Tasmania
nękana będzie przez powodzie, rejon Morza Karaibskiego odczuje chłody oraz
wzmożone opady deszczu i burze, w krajach leżących w Andach zima będzie mroźna,
a na południu Brazylii spustoszenie będzie siać susza. Pamiętajmy, że najsilniejsze oddziaływanie La Nińa dotyczy Azji, Australii
i Oceanii.
Jednak
anomalia ta wpłynie także na pogodę w Europie. Od maja temperatura w Polsce coraz rzadkiej będzie znacząco przekraczać
normę na plus. Wciąż będzie ciepło, ale już nie blisko rekordu. Wszystko
wskazuje na to, że lato minie w naszym kraju przy temperaturze na poziomie
normy i lekko powyżej niej, a to znaczy, że będzie cieplej niż powinno
normalnie być według średniej wieloletniej. Będą jednak miejsca nieco
chłodniejsze.
Jednak
La Nińa
intensywniej wpłynie na linię opadów. Okazuje
się, że od czerwca coraz więcej regionów Polski będzie się pogrążać w suszy.
W czerwcu nie będzie to jeszcze zbyt zauważalne, ale w lipcu susza obejmie już
znaczną część kraju, a najsilniej zakreśli się w sierpniu i wrześniu.
Wówczas brak opadów może być tak samo odczuwany jak latem ubiegłego roku.
Zagrożenie na obszarze Polski suszą atmosferyczną i glebową będzie bardzo
realne.
To
zła wiadomość dla rolników, gdyż najprawdopodobniej już drugi rok z rzędu żniwa
mogą się okazać mniejsze niż powinny. Zupełnie inaczej susza i w miarę wysoka
temperatura mają się w kwestii letnich urlopów, które mogą być tak samo udane
jak w lipcu ubiegłego roku.
Obecnie
meteorolodzy obserwują temperaturę wody w Pacyfiku i z biegiem tygodni będzie
można zdecydowanie dokładniej przewidzieć spodziewane rozmiary letnich anomalii
pogodowych.
Źródło: Twoja Pogoda. (Dodane: 09.02 / 02:24)