Wszystko o mieście w Internecie. Powstaje największe archiwum
informacji o Warszawie - multimedialna encyklopedia, która ma być
dostępna dla każdego klikającego w internecie
- Projekt "Warszawa" zamierzam realizować z pomocą jej mieszkańców,
"Gazety" i wszystkich zainteresowanych. Setki osób zaangażowały się już
naukowo. Musi się nam udać. To będzie coś większego niż Wikipedia -
twierdzi dr Marek Ostrowski, biolog, autor kilkudziesięciu tysięcy
zdjęć lotniczych naszego miasta.
I zdradza, że firma IBM zapewnia serwer z ogromną pamięcią (co potwierdziliśmy). Teraz trzeba go zapełnić treścią.
Od satelity do średniowiecza
W wymyślonej przez dra Ostrowskiego "Obrazowej Bazie Danych o
Warszawie" współczesne obrazy lotnicze i satelitarne miasta będą
aktualizowane na bieżąco. Uzupełnią je "plany wirtualnej przestrzeni"
pokazujące Warszawę aż do czasów średniowiecza.
Czyli ma być tak: najpierw jest satelitarne zdjęcie Warszawy. Klikając,
wybieramy obszar miasta, który nas interesuje szczególnie. Wtedy ukażą
się kolejne zdjęcia lotnicze stanu obecnego z opisami. Zajrzymy nawet
na podwórka kamienic. Dowiemy się czegoś o stojącej tam kapliczce czy
ciekawym gatunku drzewa, które tam rośnie.
W miarę gromadzenia materiałów archiwalnych w bazie danych pojawią się
też "głębsze warstwy" - sprzed lat i wieków, w tym m.in. stare mapy.
Naukowiec ma nadzieję, że w tworzeniu dzieła pomogą: Archiwum Państwowe
m.st. Warszawy i Muzeum Historyczne.
- Jeszcze nic o tym projekcie nie wiem. Nie mogę się z niczym
zadeklarować, bo nie znam szczegółów - zastrzega Joanna Bojarska,
dyrektorka Muzeum Historycznego m.st. Warszawy.
Ta placówka wcześniej
współpracowała już z biologiem przy tworzeniu tzw. tematycznych panoram
miasta prezentowanych (także na łamach "Gazety") w 2003 r.
Dr Ostrowski marzy, by informacji o Warszawie, nie tylko obrazkowych,
było jak najwięcej. I że multimedialna encyklopedia miasta rosnąć
będzie bez końca, wciąż wzbogacając się o nowe informacje, także ze
zbiorów prywatnych. Przydać się może każde ciekawe zdjęcie, np.
podwórka czy narożnika z jakimś oryginalnym komentarzem do niego, które
pokaże jak zmieniało się dane miejsce w czasie.
Pomożecie?
Autor projektu ma świadomość, że na razie tworzy "zaawansowany
prototyp" (pierwsze próby można podejrzeć na stronie www.varsovia.pl), który
należy poddać ocenie ludzi.
- Mamy fantastycznych informatyków i znawców miasta. Wykorzystajmy to.
Razem wiemy i możemy bardzo dużo. Warszawa ma w sobie ogromny potencjał
możliwości intelektualnych. To będzie fantastyczna promocja naszego
miasta, znacznie lepsza niż kubeczki z syrenką czy impreza Miss World -
zachęca dr Marek Ostrowski.
Jak dotąd robi wszystko sam z grupą zapaleńców podobnych do siebie.
Obecne władze miasta kompletnie się tym nie interesują - i to od lat.
Choć takie "wirtualne miasto" może usprawnić zarządzanie nim, m.in.
dzięki archiwizowaniu "w przestrzeni wszelkich dostępnych
multimedialnych informacji współczesnych i archiwalnych".
Dr Ostrowski swój projekt przedstawi, wyświetlając dużo zdjęć we wtorek
(24.10.2006) w auli Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego przy ul.
Miecznikowa 2 (w godz. 12.45-16). Zaprasza wszystkich, a zwłaszcza te
osoby, które chcą się włączyć w tworzenie unikatowego projektu.